Mulinki i ja

Mulinki i ja

Blog o hafcie krzyżykowym
.
piątek, 27 stycznia 2017

171. Mozaika - kwiaty

11 listopada 2016 roku zamówiłam na Aliexpressie mozaikę. Liczyłam na to, że dojdzie przed świętami. No ale się lekko przeliczyłam ;)

mozaika

Ale dotarła i to się dla mnie liczy, bo już się zastanawiałam, czy nie zaginęła gdzieś nad Himalajami.

Z racji długiego oczekiwania ponarzekam sobie, mam prawo ;) 1. Karton, w którym została wysłana trochę się pogiął. Dużo lepszym rozwiązaniem jest nawijanie mozaiki na rolkę z pianki. Szkoda że nie każdy sprzedawca zna to proste rozwiązanie. Ale z zagnieceniami jakoś sobie poradzę, np. przygniotę materiał ciężkimi książkami. 2. Kolory nie mają numeracji wg DMC, więc jak któregoś mi zabraknie, to będzie problem. 3. Nie ma w przesyłce żadnej informacji, ile paczek w danym kolorze powinno być dołączonych. A w innych były, błeeeee :( 4. Nie ma rozróżnienia między kolorem nr 6 i 9. Ale z tym sobie jakoś poradzę. 5. Nie ma numeru nr 10, za to są dwa różne kolory nr 8, więc pewnie jeden z nich to ta brakująca 10. 6. Zamawiałam rozmiar 55x40, a otrzymałam 53x40. Natomiast na materiale jest napisane 58x44. Może chiński centymetr jest inny niż europejski ;)

Koniec narzekania, teraz kilka plusów.

  1. Każdy kolor jest zapakowany w osobny woreczek strunowy. Dali również kilka zapasowych.

  2. Oprócz pęsety i tacki jest "nibydługopis" i klej. Zobaczę, czy z nimi nabieranie elemencików będzie łatwiejsze i mniej obciążające dla dłoni.

  3. Folia przykrywająca warstwę kleju jest przezroczysta, można zrobić ksero, jeśli by ktoś chciał.

Pora na zdjęcia, od razu uprzedzam, że nie bawiłam się jeszcze w prostowanie materiału.

I teraz rarytasik, czyli chiński angielski: "Inedible raw diamonds" - wg mnie żadne surowe diamenty nie są jadalne.