Mulinki i ja

Mulinki i ja

Blog o hafcie krzyżykowym
.

Uwaga, dzisiaj będzie dużo liczb! ;)

Ten post to już dwusetne spotkanie z Czytelnikami mojego bloga. Mam nadzieję, że nadal będziecie mnie tu odwiedzać.

Wszystko zaczęło się trzy i pół roku temu. Wtedy to opublikowałam na blogu pierwszy post o obrazie "Tancerki". Dzięki tym 200 zapiskom widzę, że haft stał się moim prawdziwym hobby.

A teraz kilka słów o WIP-ie (z ang. work in progress), czyli o pracy w toku. LAGUNA - tak, to o niej będzie znowu post :)

13 strona liczyła sobie 7600 xxx, głównie białych i niebieskich. Po dodaniu do 86 850 wcześniej wyhaftowanych otrzymałam sumę 94 450 krzyżyków, co daje ponad 1/3, bo aż 34%. Juuupi!

Plany na przyszłość Przede mną "już" tylko 182 300 maleńkich kwadracików. Ale to nie koniec matematyki na dziś ;) Gdy pomnożyłam tą liczbę razy 4 (czyli liczbę wkłuć na każdy krzyżyk) otrzymałam 729 200 "dziabnięć". Całe szczęście, że używam tępej igły ;)

A teraz pora na wizualizację postępów i kilka fotek. Jeśli się dobrze przypatrzyć, to w prawym dolnym rogu pojawiły się pierwsze krzyżyki drugiego pawia.